Podczas IX edycji Festiwalu Kultury Żydowskiej Warszawa Singera - wśród kilkuset spotkań o charakterze literackim, teatralnym i muzycznym - koncert Kayah & Transoriental Orchestra był największym muzycznym wydarzeniem. Kayah na Festiwalu Singera wystąpiła po raz pierwszy jako artystka, a towarzysząca jej Transoriental Orchestra została stworzona pod okiem Atanasa Valkova specjalnie na potrzeby tego projektu. Ten wielki koncert plenerowy odbył się wieczorem 31-go sierpnia na Placu Grzybowskim w Warszawie.
Do projektu Kayah i Atanas Valkov zaprosili muzyków z wielu kultur muzycznych, którzy uświetnili akompaniament profesjonalną grą na etnicznych instrumentach. Wśród nich Jakub Niedoborek - wirutoz gitary flamenco - zagrał na lutniach, oudzie i sazie, pokrewnych gitarze instrumentach strunowych szarpanych.
Przygotowany na "Warszawę Singera" repertuar jest pomysłem autorskim Kayah, która zabiera publiczność na Bliski Wschód, by stamtąd razem z Żydami wędrować przez kraje azjatyckie i europejskie. Podróż w rzeczywistości trwająca kilkaset lat została skondensowana w ponad godzinnym koncercie. Stąd wielość stylów i różnorodność języków. Stąd wyjątkowość emocjonalna. Stąd ta spektakularność. (W celu powiększenia poniższego tekstu proszę na niego kliknąć).
![]() |
| fragm. relacji z koncertu autorstwa Remigiusza Grzeli - czytaj całość |
Z największym odzewem publiczności spotkał się jednocześnie najbardziej energiczny utwór z repertuaru - "El Eliyahu", którego autorem jest dwunastowieczny poeta Abraham Ibn Ezra.
El Eliyahu
(nagranie z prób, autor Kayax)
Kayah przy akompaniamencie Transoriental Orchestra zaśpiewała również inne znane utwory, ale w zupełnie nowej aranżacji. Wśród popularnych żydowskich pieśni znalazły się Yidishe Mame, Hava Nagila czy Rebeka. Koncert zakończył się nostalgicznie, subtelnie, z wyczuciem. Na pożegnanie ze sceny wybrzmiał utwór Warszawo ma.
Warszawo ma, o Warszawo ma
Wciąż płaczę gdy ciebie zobaczę,
Warszawo, Warszawo ma!
Tam w getcie głód, i nędza, i chłód,
I gorsza od głodu, od chłodu,
Tęsknota, Warszawo ma!
Przez mur przekradam się
I biegnę tu jak zgoniony pies!
Choć tropi mnie pan władza,
Żandarm, Gestapo i SS.
Warszawo ma!, tak w oku mym łza,
Bo nie wiem, czy jeszcze zobaczę
Cię jutro Warszawo ma!
Przez mur przekradam się
I biegnę tu jak zgoniony pies!
Choć tropi mnie pan władza,
Żandarm, Gestapo i SS.
Warszawo ma!, tak w oku mym łza,
Bo nie wiem, czy jeszcze zobaczę
Cię jutro Warszawo ma!
Wciąż płaczę gdy ciebie zobaczę,
Warszawo, Warszawo ma!
Tam w getcie głód, i nędza, i chłód,
I gorsza od głodu, od chłodu,
Tęsknota, Warszawo ma!
Przez mur przekradam się
I biegnę tu jak zgoniony pies!
Choć tropi mnie pan władza,
Żandarm, Gestapo i SS.
Warszawo ma!, tak w oku mym łza,
Bo nie wiem, czy jeszcze zobaczę
Cię jutro Warszawo ma!
Przez mur przekradam się
I biegnę tu jak zgoniony pies!
Choć tropi mnie pan władza,
Żandarm, Gestapo i SS.
Warszawo ma!, tak w oku mym łza,
Bo nie wiem, czy jeszcze zobaczę
Cię jutro Warszawo ma!
Warszawo ma

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz